Waldemar Ptak - Instrukcja obsługi wędki


Idź do treści

pytania

Portfolio > Zapytaj Eksperta

Pytanie
Witam.
Do zanęty dodaję glinę którą sam kopię. Jest to glina ciężka dobrze wiążąca zanętę.Świetnie nadaje się na rzekę.
Moje pytanie- czy domowym sposobem jestem w stanie uzyskać glinę rozpraszającą, żeby można było ją wykorzystać do łowienia na jeziorze.
Pozdrawiam serdecznie

Moja odpowiedź
Cześć, każdy typ ziemi wykorzystywany w wędkarstwie nie jest tworzony od podstaw przez wędkarza-producenta, lecz wyselekcjonowana kopalina poddana jest odpowiedniej obróbce. A zatem podstawą jest dostęp do odpowiedniego złoża geologicznego.
Jeśli nie zużywasz 6 kg i więcej gliny w tygodniu, to - moim zdaniem - nie ma potrzeby podejmować specjalne zabiegi w celu uzyskania ziemi rozpraszającej. Ale rozumiem i cenię ambicję własnoręcznego przygotowania sobie ziemi.
Zawsze należy pamiętać, że każda ziemia - nawet ta o pożądanych właściwościach zlepiających czy rozpraszających może, w mniejszym lub większym stopniu, zniechęcać ryby do żerowania w smudze zanętowej. Dziać się tak może z powodu dodatku minerału lub związku chemicznego, płoszącego ryby, a występującego tylko w Twojej 'kopalni'. Należy być świadom takiego zagrożenia.
Krótka odpowiedź na twoje pytanie: Domowym sposobem możesz przygotować sobie ziemię rozpraszającą bazując na specyficznej kopalinie lub opracowując mieszankę różnych ziem.
Pozdrawiam Cię i życzę powodzenia w eksperymentach z kopalinami. Waldemar Ptak

logo Dragona
logo Wedkuje.pl

Pytanie
Witam Panie Waldku. Mam jeszcze pytanie odnośnie feedera. Zadałem już Panu kilka pytań ale wciąż mi przychodzą do głowy rożne pomysły i chcę się dowiedzieć czy można tak postąpić. Mianowicie Czy feedera do 90g można użyć jako gruntówki do łowienia np. sandaczy czy jednak wędka jest zbyt delikatna? Oglądałem film pt. "Sposob na sandacze" i tam wlaśnie był wpleciony w rozmowę feeder który ma do trzech uncji wyrzut. Z tegoo co mi się zdaje to jest właśnie ok 90g. Jeżeli jest za delikatny to może chociaż na węgorza? Nie wiem szczeże mowiąc czy to da rade ponieważ nie obsługiwałem do tej pory wędki feederowej. Są to tylko moje pomysły jak by taką wędkę w trochę inny sposób wykorzystać niż tradycyjnie. Może na maj uda mi się zakupić jakiegoś feederka ale to się okaże jak z funduszami. Pozdrawiam Marek

Moja odpowiedź
cześć Marku,
sandacza możesz wyholować wędziskiem nawet do 15 g c.w., dlatego c.w. wędziska nie powinien cię aż tak zaprzątać. Ważniejsze jest ustalenie metody i techniki łowienia oraz rozpoznanie specyfiki łowiska - to te czynniki o wszystkim decydują. Są łowiska, w których o wiele trudniej wyholować 4-kilowego sandacza, niźli w innym łowisku 7-kilowego.
Nie polecam stosowania wędziska feederowego do łowienia drapieżnika z gruntu. Po pierwsze, feeder ma małe przelotki, które sprawiają kłopot w ciemnościach i szczególnie w deszczową pogodę. Po drugie, drapieżnik bierze rozmaicie i tak rzadko, że łatwo przeoczyć branie zauważalne na szczytówce. Na dodatek, sandacz zniechęcony oporem zestawu - w przypadku, gdy przeoczyłeś branie i nie zacinasz - porzuca przynętę i raczej tutaj nie wróci. Zamiast feedera lepiej użyć gruntówkę denkę do łowienia drapieżników lub uniwersalną mocną spławikówkę np. typu float, bądź lekką gruntówkę za niewielkie pieniądze. Do tego koniecznie musisz wyposażyć się w bardzo dobry kołowrotek np. ze średniej półki typu baitfeeder, czyli z wolnym biegiem szpuli i to on właśnie przejmie na siebie rolę sygnalizatora brania. Kołowrotek o wiele lepiej poradzi sobie z sygnalizacją brania sandacza, suma, szczupaka, węgorza, okonia. A ty zyskasz komfort łowienia, łatwość obsługi i niewielkie koszty. Takim zestawem spoko możesz łowić z wygodnego fotela, siedząc przy ognisku, pod namiotem, w każdych warunkach pogodowych i o różnej porze. W razie czego, mocniejsze wędzisko możesz wykorzystać do łowienia z głównego nurtu brzany i wymienionych drapieżników.
Feeder i cała rodzina pickerów, quiverów itp. jest wędziskiem wyspecjalizowanym, bardzo dobrym w użyciu do konkretnej techniki łowienia. Na własnej skórze się przekonałem, że nie warto go używać zawsze i wszędzie. Wracając do sandacza - sandacz bierze inaczej, niż ryby dla których feeder stworzono.

Pozdrawiam Cię, Waldemar Ptak


Home Page | O mnie | Propozycja | Portfolio | Polecam | Specyfika łowisk | Ryby | Spinning | Spławik | Grunt | Linki | Mapa witryny


Powrót do treści | Wróć do menu głównego