Menu główne:
Cykada > Porady
Jak działa Cykada
Z profilu przypomina sylwetkę rybki [kształt zoomorficzny]. Podobnie zachowuje się w wodzie, prowadzona w kilku możliwych prędkościach przypomina uciekającą rybkę przed drapieżnikiem.
Właściwie prowadzona Cykada emituje drobne drgania, które powinniśmy odczuwać na wędzisku. Gdy drgania zanikną, to albo mamy rybę, albo złapaliśmy pływający przedmiot na kotwicę np. łodygę rośliny.
Przód Cykady pochyla się lekko w dół, zaś ogonek podnosi i wpada w wibracje. To głównie on wytwarza fale hydroakustyczne wabiące ryby z bliska i daleka, bowiem ryby wyposażone są w niezwykle czuły zmysł o nazwie linia naboczna. Drgania Cykady zamieniają się w zmienne ciśnienie w wodzie, które błyskawicznie się rozchodzi dookoła, bez względu na głębokość, kolor wody i jej temperaturę. W takiej postaci ryba odbiera sygnał płynący od Cykady. Ten sygnał jest tak skuteczny, że wraz z Markiem Pokutyckim najchętniej łowimy sandacze podczas przybierającej brudnej wody [np. po burzy] i w zapadającej nocy, a więc w kiepskich warunkach świetlnych, co nie przeszkadza nam łowić ryb.
Cykada jest niezwykle skuteczna w wodzie,
gdzie niewiele innych przynęt potrafi coś złowić.
Na grzbiecie konstruktor umieścił 4 otwory, w każdy z nich możemy wpiąć agrafkę. Jednakże każdy z nich daje wędkarzowi pewną korzyść i warto wiedzieć, jak je wykorzystać.
Pierwszy otwór od główki wykorzystujemy do prowadzenia Cykady w głównym nurcie w kierunku w górę rzeki lub po skosie przy dnie. Tak prowadzona często potyka się o dno, przy tym wzbija obłoki mułu, co szczególnie wabi sumy i sandacze. Na pierwszej dziurze prowadzimy również na płytkiej wodzie, chcąc utrzymać tor prowadzenia pod powierzchnią. Wtedy szybciej zwijamy linkę, a wędzisko trzymamy niemal pionowo.
Drugi otwór wydaje się być uniwersalnym. Najczęściej wykorzystujemy go podczas łowienia w rzece do prowadzenia pod prąd, jak i w każdym innym kierunku. Kątem uniesienia wędziska oraz prędkością zwijania linki nadajemy Cykadzie prędkość płynięcia.
Trzeci otwór jest podobnie uniwersalny jak drugi. Prowadzimy w sposób podobny. Na trzeciej dziurze bardzo dobrze prowadzi się w toni oraz w trollingu. Co możemy łowić w toni jeziora? Przede wszystkim sandacze, szczupaki, okonie oraz aktywne sumy. W nielicznych łowiskach również głowacice i trocie.
Czwarty otwór sprawia największy opór podczas prowadzenia Cykady pod prąd w rzece. Dlatego osobiście bardzo rzadko korzystam z niego w rzece, a najczęściej w jeziorze [woda stojąca lub bardzo wolno płynąca], podczas łowienia głównie szczupaków. W rzece zakładam na czwartą dziurę do prowadzenia z nurtem, lekko po skosie w dół rzeki, oraz na płyciźnie – na wodzie dosłownie do kolan. Tu najczęściej łowię bolenie. Oczywiście wtedy muszę Cykadę prowadzić dość szybko, aby nie opadła na dno.
Podczas prowadzenia Cykady warto od czasu do czasu zmienić jej tempo prowadzenia poprzez podniesienie i opuszczenia [lub odwrotnie] kija ruchem płynnym, nie przerywając zwijania linki. Cykada wtedy dostaje przyspieszenia i zwolnienia zmieniając położenie względem dna, co często ostatecznie przekonuje drapieżnika do ataku.
Podczas łowienia szczupaka również z wykorzystaniem opadu, warto kilkukrotnie rzucać przynętę w to samo miejsce. Często dopiero piąty lub ósmy rzut Cykadą prowokuje szczupaka do ataku. Pamiętajmy, że szczupak nie przepada za szybko prowadzoną przynętą, woli wolno płynącą [na wzór niesprawnych fizycznie ryb – potencjalnych ofiar szczupaka]. Oczywiście zakładamy ochronny przypon.
Cykada łatwo opada do dna, więc chętnie łapie zaczepy. Aby tego uniknąć, odpuszczamy sobie łowienie Cykadą 14 g i 25 g przy opasce, na napływie i zapływie ostrogi, międzytamia przy dnie również – zalegają tutaj gałęzie, patyki, inne czepliwe przedmioty.
Rzeczne, najlepsze i nawet bardzo odległe od brzegu łowiska pod Cykadę to: przykosa, rynna żwirowata, płycizna z muldami piachu, blat, górki piasku na płyciznach, głębokie doły śródnurtowe, rynna głównego nurtu, strefa ujścia dużego dopływu. Gdy łowimy na odcinku piaszczysto-żwirowatym, to nie odpuszczamy nawet malutkim, półmetrowym przykoskom i ławicom żwirowym [o głębokości ok. 1 m] na pograniczu głównego nurtu i płycizny – tutaj mamy szansę złowić nawet metrowego sandacza.
Podczas łowienia troci w polskich rzekach Pomorza najpierw starannie wybieramy łowisko bez znacznej ilości zaczepów.
Cykada nadaje się do łowienia w Bałtyku między refkami [rewami]. Gdy zostaniemy do 3 godzin po zmroku, to mamy szansę łowić sandacze i okonie. Oczywiście najlepszym łowiskiem jest wewnętrzny stok drugiej refki. Możemy również łowić w głębokich basenach portowych, ale tylko za zgodą właściwego Urzędu Morskiego.
W polskich wodach nie mamy już dużo drapieżników, dlatego proszę być cierpliwym podczas łowienia Cykadą. Warto powtarzać rzuty w to samo miejsce nawet do dwóch godzin. Jeśli w tym miejscu przepływają ryby, to Cykada złowi dla nas piękną rybę. Za to ręczę. Macie też słowo Marka Pokutyckiego. Cykada to kawał wędkarskiego życia Marka.
Mam nadzieję, że te kilka moich rad przyda się Wam. Jeśli zrodzi się jakaś wątpliwość lub niejasność, to proszę piszcie do mnie. Markowi Pokutyckiemu i mnie zależy na tym, abyście łowili ryby Cykadą, a nie tylko biczowali wodę.
Na moich zdjęciach prezentuję twórcę Cykady Marka Pokutyckiego ze złowionymi rybami [to tylko niektóre ze złowionych ryb].
Z wędkarskim pozdrowieniem
Waldek